wyszukiwarka:
Nr 42 - Wiosna 2020   

Ukazał się czterdziesty drugi, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek nadejdzie taki moment, a jednak. Gdziekolwiek spojrzeć, panuje tylko jeden temat – epidemia. Skala i prędkość rozprzestrzeniania się wirusa jest niespotykana w XXI wieku. Niesamowicie trudna sytuacja jednostek, organizacji, przedsiębiorstw, a wreszcie krajów i całego świata, i niepewność jutra, i trudy kwarantanny. Ale to wszystko wiemy i trzeba jakoś przetrwać ten czas. Warto też pamiętać o ciężkiej pracy ludzi na pierwszej linii frontu – lekarzy, pielęgniarek, ratowników..., i pomyśleć, czy nie możemy w tej sytuacji komuś pomóc, choćby na odległość.

Tymczasem nasza redakcja kontynuuje pracę, mając nadzieję, że artykuły w „Awedisie” pomogą odwrócić choć na chwilę uwagę od tego, co za oknem, i zająć czas, gdy na zewnątrz prawie nie wychodzimy. W naszym czasopiśmie jak zawsze dużo wspomnień, biografii, historii, są też relacje z wydarzeń i omówienia nowości wydawniczych. Liczymy, tak jak z pewnością i Państwo, że sytuacja możliwie szybko ulegnie poprawie i życie powróci na swoje tory.

Zapraszamy do lektury. Czterdziesty drugi numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

więcej
Nr 41 - Zima 2019   

Ukazał się czterdziesty pierwszy, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

W poprzednim numerze (nr 40) chwaliliśmy się jubileuszem dziesięciolecia naszego czasopisma. Niewątpliwie ostatnie dziesięć lat było niezwykle ciekawe dla wspólnoty ormiańskiej w Polsce, a dzięki licznym inicjatywom naukowym, kulturalnym i społecznym ze strony środowiska wiedza o historii Ormian w Polsce i w Armenii znacznie wzrosła w naszym kraju. Mieliśmy rocznice, takie jak 100-lecie Ludobójstwa, czy jubileusze, jak 650-lecie Ormian w Polsce, i towarzyszące temu liczne imprezy. Wydaje się jednak, że w ostatnim numerze tej dekady warto również spojrzeć w przyszłość.

Bo historia jest zarówno dla Ormian, jak i dla Polaków niezwykle ważna, co nie dziwi, biorąc pod uwagę losy tych narodów i ilość nieszczęść, jakie je dotknęła. Oprócz ważnego i potrzebnego badania i upamiętniania przeszłości liczy się jednak również myślenie o przyszłości. Co czeka Ormian w Polsce w kolejnej dekadzie? Czy większa integracja z polską większością? Jak będzie się odnosiło do kultury i tradycji przodków drugie pokolenie tzw. nowej emigracji (po 1989 r.)? Jakie nowe stowarzyszenia i instytucje ormiańskie powstaną w Polsce? Jaką rolę będzie spełniać wśród Ormian Kościół? Te i inne pytania powinniśmy zadać sobie, patrząc na nadchodzące lata dwudzieste XXI w.

Zapraszamy do lektury. Czterdziesty pierwszy numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

więcej
Nr 40 - Jesień 2019   

Ukazał się czterdziesty, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Trudno w to uwierzyć, ale właśnie mija dziesięć lat od czasu ukazania się pierwszego numeru „Awedisu” (jesień 2009). Tematem okładkowym było odsłonięcie gdańskiego chaczkaru (o „równolatku” naszego czasopisma piszemy na s. 3). Warto zajrzeć na stronę awedis.ormianie.pl i przypomnieć sobie, co jeszcze działo się wtedy wśród Ormian polskich. Wspomnienia budzą nostalgię. Na zdjęciach znajome twarze, tylko młodsze o 10 lat. Ale była też budząca nadzieję misja łączenia Ormian w Polsce, docierania do nich z ważnymi informacjami. Czy ta misja jest przez „Awedis” wypełniana? To już zależy od Państwa oceny.

My jako redakcja możemy tylko powiedzieć, że pracując w zmiennym składzie i przy ograniczonych środkach, staraliśmy się w tych 40 numerach zawrzeć to, co było naszym zdaniem najważniejsze zarówno dla Ormian żyjących obecnie w Polsce, jak i dla przyszłych pokoleń. W końcu i my, przeglądając karty przedwojennego „Posłańca św. Grzegorza”, możemy poczuć tamte czasy i lepiej zrozumieć tamtych ludzi. Były więc relacje, zapowiedzi, biografie, artykuły historyczne, społeczno-kulturalne, wywiady... I praca, praca dla rozpowszechniania wiedzy i informacji. Podziękowania należą się wszystkim współpracownikom, i tym wieloletnim, i tym chwilowym – bo każdy dołożył swoją cegiełkę do powstawania naszej gazety – 10 lat temu nieznanej, teraz cenionej w środowisku.

Dziękujemy też oczywiście Państwu, naszym drogim Czytelnikom, za samo czytanie, ale też za uwagi, nadsyłane wiadomości i wszelkie wyrazy uznania. Dziękujemy również Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, bo to dzięki ministerialnej dotacji „Awedis” się ukazuje i jest bezpłatny. Dziękujemy za docenienie wartości mediów mniejszości narodowych. Mamy nadzieję, że ten numer będziemy wspominać za kolejne 10 lat!

Zapraszamy do lektury. Czterdziesty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

więcej
Nr 39 - Lato 2019   

Ukazał się trzydziesty dziewiąty, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Wydarzenia z początku czerwca w dość smutny sposób przypomniały nam, jak trudna jest ochrona dziedzictwa historycznego i kulturowego. Z powodu gdańskiego pożaru, o którym piszemy na stronach 1 i 2, mogły co prawda wyniknąć znacznie większe straty, jednak i to, co uległo zniszczeniu, pokazuje wyraźnie, jak wrażliwe na działanie żywiołów mogą być zabytkowe budynki i przedmioty związane z dziedzictwem ormiańskim w Polsce. Trzeba wciąż dokładać ogromnych starań, nie mówiąc o kosztach, by uchronić to dziedzictwo przed degradacją i zniszczeniem.

Ochrona spuścizny to szczególnie ważny temat w kontekście kolejnej, w tym roku 104. rocznicy Ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim. To wtedy bezpowrotnej zagładzie uległa ogromna część ormiańskiego dziedzictwa, zarówno pisanego, jak i przekazywanego ustnie. Źródła pisane zniszczono poprzez palenie bibliotek i burzenie klasztorów ormiańskich, natomiast ustne – przez zamordowanie ludzi, począwszy od duchownych, intelektualistów, po artystów czy muzyków. Te nieodwracalne straty tym bardziej nałożyły na tych, którzy przeżyli Ludobójstwo, oraz Ormian w Diasporze, jeszcze poważniejszy obowiązek ratowania tego, co zostało.

W przypadku Polski na problem ochrony dziedzictwa dodatkowo nałożyły się prześladowania z czasów drugiej wojny światowej oraz przymusowe migracje po wojnie. Te z przedmiotów, które udało się uratować i przewieźć w granice powojennej Polski, do dziś znajdują się pod opieką m.in. Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Na szczęście współczesna Polska daje duże możliwości w zakresie ochrony spuścizny i pozwala także na swobodne kultywowanie własnej tożsamości i zwyczajów. To dzięki wsparciu ze strony państwa polskiego mogą funkcjonować takie organizacje, jak Fundacja, i ukazywać się wydawnictwa takie, jak niniejsze czasopismo. Obchodząc w tym roku dziesięciolecie „Awedisu” w związku z 40. numerem (jesiennym), powinniśmy o tym pamiętać.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty dziewiąty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 38 - Wiosna 2019   

Ukazał się trzydziesty ósmy, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Wciąż żyjemy tym, co wydarzyło się 100 lat temu, gdy zarówno Polska, jak i Armenia, wyłoniły się z politycznego niebytu (I Republika Armenii jedynie na 2 lata, II Rzeczpospolita Polska na 20). W tych dynamicznych miesiącach i latach, pełnych powojennego chaosu, a w przypadku Polski i Armenii wręcz dalej toczących się wojen, te dwa narody, podobnie jak wiele innych, walczyły o wolność i prawo do samostanowienia. Na początku 1919 roku granice wielu państw były wciąż zmienne i niepewne. Do głosu dochodziły ruchy rewolucyjne, a oczy całego świata zwrócone były w stronę Paryża, gdzie właśnie rozpoczęła się konferencja pokojowa.
To w takich warunkach zaczynał obrady pierwszy polski Sejm, mający na celu uchwalenie konstytucji. Dla wszystkich było oczywiste, że obrady Sejmu należy poprzedzić uroczystą mszą świętą, na której nie powinno zabraknąć równie uroczystego kazania wygłoszonego przez któregoś z najbardziej znanych i cenionych kaznodziejów. Wybór padł na arcybiskupa ormiańskiego Józefa Teodorowicza, znanego w całej Polsce duszpasterza, polityka i działacza społecznego. Niewątpliwe wyróżnienie ks. arcybiskup przyjął, dzięki czemu na trwałe zapisał się w polskiej historii. A my dzięki temu w tym roku możemy obchodzić setną rocznicę kazania sejmowego i cieszyć się z upamiętnienia tego doniosłego wydarzenia w warszawskiej archikatedrze. Przywracanie pamięci o wkładzie abp Teodorowicza w odzyskanie niepodległości to jedno z ważnych zadań środowisk ormiańskich w Polsce.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty ósmy numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 37 - Zima 2018   
 

Ukazał się trzydziesty siódmy, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Ostatni kwartał tego roku upłynął w naszym kraju pod znakiem obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Ormianie polscy, zawsze wierni swojej drugiej Ojczyźnie, uczcili tę rocznicę m.in. mszą św. i kilkoma wydarzeniami. W tym samym kwartale mieliśmy jednak też inne rocznice. Na początku grudnia minęło 80 lat od śmierci postaci pomnikowej dla wspólnoty ormiańskiej w Polsce – arcybiskupa Józefa Teodorowicza. Był on niewątpliwie najbardziej sposród Ormian zasłużony dla sprawy polskiej, zarówno przed odzyskaniem niepodległości, jak i w dwudziestoleciu międzywojennym. Prowadził ożywioną działalność duszpasterską, polityczną i społeczną. Z pewnościa kżzdy Ormianin w Polsce powinien zaznajomić się z postacią i działalnością abp. Józefa Teodorowicza. Druga rocznica jest bardzo tragiczna – 30 lat temu doszło do katastrofalnego dla Armenii trzęsienia ziemi, którego skutki są odczuwane do dziś. Jednak mimo zniszczeń, z których kraj podnosił się przez długie lata, i których skutki zostały dodatkowo spotęgowane przez wojnę i kryzys energetyczny, Armenia powoli dźwigała się z upadku.
A w tym roku dla Armenii zrodziła sie nowa nadzieja – wielki ruch społeczny, który obalił dotychczasową władzę, wprowadził na stanowisko premiera swojego kandydata i wybrał w grudniowych wyborach nowych przedstawicieli do parlamentu. W tej pokojowej rewolucji mieszkańcy Armenii pokładają wielkie nadzieje na nową, lepszą przyszłość, rozprawienie się z wszechobecną korupcją i wyjście z trudnej sytuacji gospodarczej. Ormianie w Polsce także z nadzieją patrzą na przemiany w Armenii i liczą, że dzięki nim sytuacja w tym kraju trwale sie polepszy.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty siódmy numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 36 - Jesień 2018   
 

Ukazał się trzydziesty szósty, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Tam gdzie Ormianie, tam i chaczkary – piszemy o tym w tym numerze „Awedisu”. Bez tych kamiennych krzyży inaczej wyglądałaby Armenia oraz cały świat ormiańskiej Diaspory. Krzyż kamienny, a jednak żywy, kwitnący, tak jak kwitnie ormiańska tradycja i kultura w wielu krajach, również w Polsce. Kultywowanie swojej specyficznej kultury i tożsamości jest na szczęście jednym z praw mniejszości narodowych we współczesnych demokracjach. Ale nie zawsze tak było. W przypadku Ormian w Polsce najdobitniej uwidoczniło się to w niechęci do Kościoła ormiańskokatolickiego w czasach PRL-u. Pamiętając o tej smutnej przeszłości, powinniśmy cieszyć się, że obecnie nic nie stoi na przeszkodzie, by organizować wydarzenia takie jak coroczne Dni Ormiańskie, bądź że władze nie utrudniają stawiania symboli religijnych (w formie chaczkarów) w eksponowanych miejscach polskich miast.
W tym numerze „Awedisu” przenosimy się też w przeszłość. Prezentujemy kilka wywiadów oraz artykułów wspomnieniowych. Niektóre dotyczą czasów odleglejszych – od początku XX w., inne dotykają spraw teraźniejszych, takich jak sytuacja w Armenii w maju tego roku, podczas pokojowej rewolucji, która doprowadziła do zmiany władzy w tym kraju. Mamy nadzieję, że te artykuły zainteresują wszystkich, którym bliskie są skomplikowane losy Ormian w Polsce i na świecie.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty szósty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 35 - Lato 2018   
 

Ukazał się trzydziesty piąty, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Jak ważna jest niepodległość? Zajęci codziennymi sprawami możemy zapominać o tym, jak cenne jest posiadanie własnego państwa. A przecież zarówno Polska, jak i Armenia to jedne z tych krajów, które na długie lata zostały pozbawione tej wolności. Sto lat temu powstało pierwsze od średniowiecza państwo ormiańskie, a Polska po ponad wieku odzyskała niepodległość. I Republika Armenii przetrwała tylko dwa lata, targana niepokojami wewnętrznymi i wojnami na zewnątrz, zmagająca się z koszmarnymi skutkami Ludobójstwa Ormian, które dopiero co miało miejsce w Imperium Osmańskim. Zajęta ostatecznie przez wojska sowieckie, na prawie 70 lat znalazła się w składzie ZSRR, razem z resztą Zakaukazia. Polska nieco dłużej, bo do wybuchu II wojny światowej, cieszyła się niepodległością, jednak i ona po wojnie znalazła się w sowieckiej strefie wpływów.

Tak zwana Jesień Ludów (od 1989 r.) pozwoliła Polsce na ponowne uniezależnienie się od obcych państw. Po przejściu trudnego okresu tzw. transformacji Polsce udało się dołączyć do NATO i Unii Europejskiej i stać się wzorem rozwoju dla innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Losy Armenii były dużo trudniejsze. Czasy tzw. komuny są tam wspominane jako „złote lata”, w przeciwieństwie do lat „mroku i zimna”, poczynając od trzęsienia ziemi w 1988 r., przez wojnę o Górski Karabach, aż do połowy lat 90. To wtedy wyjechało na Zachód najwięcej Ormian, bez perspektyw pracy i normalnego życia, opuszczając państwo z upadłym przemysłem, tak jak w 1918 r. targane wojną i niepokojami wewnętrznymi.

Ale w Armenii od końca XX w. dorosło nowe pokolenie, które jest zdeterminowane, by zatrzymać upadek gospodarczy państwa, walczyć z korupcją i oligarchicznymi układami. Pomimo tego, że w 2008 r. władza krwawo stłumiła protesty społeczne, w tym roku znowu ludzie wyszli na ulice, żądając ustąpienia nowo wybranego przez parlament premiera i zastąpienia go własnym kandydatem. Protesty zakończyły się sukcesem, władze się zmieniły, a ludzie nabrali nowej nadziei na lepsze jutro. Miejmy nadzieję, że te zmiany przyniosą oczekiwane efekty.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty piąty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 34 - Wiosna 2018   
 

Ukazał się trzydziesty czwarty, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Od kilku lat przeżywamy kolejne wielkie rocznice stuleci XX-wiecznych wydarzeń historycznych. Są to wydarzenia w przeważającej części związane z historią I wojny światowej (1914–1918). Takim wydarzeniem było Ludobójstwo Ormian w Imperium Osmańskim, rozpoczęte w 1915 r., którego setną rocznicę upamiętnialiśmy trzy lata temu. Takimi wydarzeniami, które zapewne nie miałyby miejsca, gdyby nie I wojna światowa, było również powstanie I Republiki Armenii w maju 1918 r. oraz odzyskanie niepodległości przez Polskę w listopadzie tego roku.

Państwo ormiańskie zadeklarowało swą niepodległość 28 maja, co było możliwe m.in. dzięki bohaterskim zwycięstwom w bitwach przeciwko Turkom (najbardziej znana jest bitwa pod Sardarapatem). Gdyby nie te wygrane, Turcy prawdopodobnie zajęliby całą wschodnią Armenię i nie dopuściliby do odrodzenia się państwowości ormiańskiej. Niepodległa Armenia znajdowała się w bardzo trudnym położeniu z powodu wyniszczenia wojną na wszystkich frontach, a przede wszystkim z powodu konieczności utrzymania tysięcy uchodźców zbiegłych z Zachodniej Armenii przed Turkami. Kolejna wroga ofensywa, tym razem bolszewicka, nie została odparta, i pod koniec 1920 r. młoda republika przestała istnieć.

II Rzeczpospolita odrodzona w 1918 r. istniała dłużej, ale także stała się ofiarą agresji ze strony sąsiadów. Pamiętajmy w tym roku, w stulecie odrodzenia państwowości ormiańskiej i polskiej, o podobieństwie losów naszych państw, ale także o wszystkim innym, co nas łączy.


Zapraszamy do lektury. Trzydziesty czwarty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 33 - Zima 2017   
 

Ukazał się trzydziesty trzeci, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Niewiele chyba było takich rocznic w historii polskich Ormian jak ta – 650 lat diaspory ormiańskiej w Polsce. Wydarzeń ormiańskich było wyjątkowo dużo, a o tej rocznicy, jak i o 25-leciu nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Armenią, mówiły wszystkie ważniejsze media i słyszeli z pewnością wszyscy Ormianie w Polsce. O wydarzeniach pisaliśmy, piszemy i będziemy pisać.

Patrząc i uczestnicząc w tych wszystkich pięknych uroczystościach, które służą popularyzacji wiedzy o Ormianach jak Polska długa i szeroka, możemy też spróbować zatrzymać się na chwilę i zastanowić się, czy nie warto zadać sobie pytania: co ta rocznica oznacza dla nas samych? Czy myślimy o dziedzictwie Ormian polskich jak o naszym własnym, czy też czujemy, że wymyka się ono nam i ginie w pomroku dziejów? Czy czujemy się dobrze w naszych środowiskach, czy też drążą je podziały i niesnaski? Jaka będzie przyszłość Ormian w tym kraju?

Na te i inne pytania każdy może odpowiedzieć sobie sam. Tymczasem najważniejszym przesłaniem rocznicy pozostanie świadomość, że Ormianie w Polsce żyją już wiele wieków, a Polska wciąż stanowi dla nich gościnne i atrakcyjne miejsce, gdzie mają szansę znaleźć lepsze życie. Mamy nadzieję, że tak zostanie na długo.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty trzeci numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 32 - Jesień 2017   
 

Ukazał się trzydziesty drugi, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

W Słowie od redakcji czytamy: To wspaniałe, kiedy ludzie organizują się, by osiągnąć wspólny cel. A jeszcze lepiej, gdy cel ten materializuje się w konkretnych efektach. Tak też się stało w Gdańsku, gdy tamtejszy Związek Ormiański otworzył podwoje swojej nowej siedziby w pięknej kamienicy w najstarszej części miasta. Wielka liczba zgromadzonych gości była świadectwem tego, jak potrzebna dla środowisk ormiańskich w północnej Polsce była to inicjatywa. Z pewnością każdy Ormianin chciałby mieć miejsce, w którym mógłby spotkać innych Ormian czy też ludzi o podobnych zainteresowaniach. Teraz w Gdańsku jest takie miejsce.

Uroczystość otwarcia siedziby Związku Ormiańskiego w Gdańsku wpisuje się w niezwykle długi korowód imprez zorganizowanych w tym roku z okazji 650-lecia obecności Ormian w Polsce. Były konferencje, odsłanianie tablic i pomników, koncerty, dni, wieczory ormiańskie... Nie tylko w głównych miastach Polski. O kilku z tych uroczystości piszemy w tym numerze „Awedisu”. Zapraszamy do lektury.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty drugi numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 31 - Lato 2017   
 

Ukazał się trzydziesty pierwszy, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

To już pół roku wielkich obchodów 650-lecia obecności Ormian w Polsce (1367–2017) i 25-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Republiką Armenii i Rzecząpospolitą Polską (1992–2017). Wydarzeń zorganizowanych w ramach tych obchodów jest naprawdę dużo, a przecież przed nami jeszcze druga połowa roku. Oczywiście na łamach naszego czasopisma niemożliwe jest pomieszczenie sprawozdań ze wszystkich wydarzeń i zawsze prezentujemy tylko niektóre z nich, niemniej nawet ten wybór pokazuje rozmach terytorialny i organizacyjny uroczystości rocznicowych. Mamy do czynienia z wydarzeniami w wielu miastach Polski, a nawet w Armenii. Podczas tych radosnych obchodów rocznicowych nie możemy jednak zapomnieć i o smutnych rocznicach – a taką jest kwietniowa 102. rocznica Ludobójstwa Ormian. Jak co roku wszyscy Ormianie w Polsce i na świecie zebrali się, by modlić się i upamiętnić ofiary tamtych tragicznych wypadków.
Patrząc w przeszłość, i tę radosną, i tę bolesną, myślmy też o przyszłości. To od nas zależy, jak będzie się pisać o polskich Ormianach za kolejne 650 lat.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty pierwszy numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.

Nr 30 - Wiosna 2017   
 

Ukazał się trzydziesty, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

W 2017 r. mamy dwie ważne dla społeczności ormiańskiej w Polsce rocznice: 650-lecie obecności Ormian w Polsce, którego symbolem jest przywilej wydany przez Kazimierza Wielkiego dla biskupa ormiańskiego Grzegorza w 1367 r., oraz 25-lecie nawiązania stosunków dyplomatycznych między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Armenii. Te dwie rocznice wspominane były i będą na wielu spotkaniach i uroczystościach przygotowywanych przez różne organizacje ormiańskie w Polsce i Ambasadę Armenii. W niniejszym numerze „Awedisu” chcemy poruszyć tematy rocznicowe, takie jak okolicznościowe spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą oraz początek obchodów 650-lecia we Wrocławiu i Krakowie i w innych miastach. Zapowiadamy też niektóre uroczystości rocznicowe w dalszej części roku.
To już trzydziesty numer „Awedisu”. Nasze pismo ukazuje się już prawie osiem lat dzięki wytężonej pracy wielu osób. Mamy nadzieję, że te starania opłacają się, bo wzrasta wiedza o polskich Ormianach i polepsza się obieg informacji o wydarzeniach związanych ze społecznością ormiańską w Polsce. Pragniemy, by wiadomości te docierały do jak najszerszego grona odbiorców. Dlatego liczy się każdy przeczytany artykuł i każda przekazana dalej informacja. Dziękujemy, że są
Państwo z nami, i liczymy na to, że będą Państwo z nami, gdy ukazywać się będą kolejne numery „Awedisu”.

Zapraszamy do lektury. Trzydziesty numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania.



Nr 29 - Zima 2016   
 

Ukazał się dwudziesty dziewiąty, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

2016 rok powoli zbliża się do końca. Nie sposób wymienić wszystkich imprez i uroczystości o tematyce ormiańskiej zorganizowanych w tych dwunastu miesiącach, a liczba tych wydarzeń, co wciąż powtarzamy, wzrasta z roku na rok. Mamy coraz więcej koncertów, spotkań, wykładów, wizyt, wydarzeń religijnych… Z tego roku z pewnością w naszej pamięci pozostaną (w kolejności chronologicznej): pierwsze Forum Ormian w Polsce (maj) i 10-lecie Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich (również maj), wizyta papieża Franciszka w Armenii (czerwiec) i jego przybycie na Światowe Dni Młodzieży do Polski (lipiec; dodajmy, że z tej okazji przyjechało do Polski ponad 300 Ormian!), a także 25-lecie niepodległości Armenii (wrzesień).

Patrząc już w przyszłość, pamiętajmy, że na rok 2017 planowane są m.in. obchody 650-lecia diaspory ormiańskiej w Polsce. Symbolem tej rocznicy jest dokument dla ormiańskiego arcybiskupa wystawiony w 1367 r. przez króla Kazimierza Wielkiego. Ale czy 650 lat temu Ormianie przybyli do Polski? Można powiedzieć, że to raczej Polska przyszła do nich. Dwadzieścia kilka lat wcześniej, w 1340 r., w sytuacji politycznej próżni, Kazimierz Wielki zdecydował się na niezwykle istotny z punktu widzenia polskiej historii krok: podbój Rusi Czerwonej ze Lwowem, Haliczem itd. To terytorium zamieszkiwali już wtedy Ormianie. Polskie rządy były zresztą chwiejne na początku i ustabilizowały się dopiero pod koniec XIV wieku, ale to właśnie z czasów panowania Kazimierza Wielkiego pochodzą najstarsze dokumenty polskie wystawione dla Ormian. W 2017 r. z pewnością nie raz jeszcze spojrzymy na łamach „Awedisu” w tę polsko-ormiańską przeszłość.

Zapraszamy do lektury. Dwudziesty dziewiąty numer „Awedisu” dostępny jest również  do pobrania

Nr 28 - Jesień 2016   
 

Ukazał się dwudziesty ósmy, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Można powiedzieć, że ostatnie numery „Awedisu” najczęściej na pierwszej stronie opisywały różnego typu rocznice. W zeszłym roku była to zwłaszcza smutna rocznica stulecia ludobójstwa Ormian. Wspominaliśmy w artykułach również o jubileuszach ważnych dla Ormian polskich organizacji: 25-leciu krakowskiego Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego w 2015 roku i tegorocznym dziesięcioleciu Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich, której jednym z projektów jest m.in. niniejsze czasopismo. Ale jeśli można szczególnie wyróżnić jedną rocznicę w 2016 roku, który byłaby ważna dla Ormian na całym świecie, to z pewnością jest to 25-lecie niepodległości Republiki Armenii.
W Polsce każdy uczeń zna symboliczną liczbę „123 lat niewoli”, która chociaż nie do końca zgodna z prawdą, doskonale zapada w pamięć jako metafora długiego okresu nieistnienia polskiej państwowości między końcem XVIII a początkiem XX wieku. Dla Ormian jednak nawet 123 lata zaborów to niewiele, gdyż ich ostatnie niepodległe państwo przed XX wiekiem upadło w 1375 roku! I nie było to państwo położone w Armenii właściwej, lecz Królestwo Armenii Cylicyjskiej. Dla Wyżyny Armeńskiej okres „zaborów” trwał znacznie dłużej. Licząc jednak nawet od XIV wieku, minęło ponad 600 lat, nim odrodziła się niepodległa Armenia w dzisiejszym kształcie (mamy w pamięci oczywiście też I Republikę Armenii, która istniała jednak tylko w latach 1918–1920). Gdy w ten sposób nabierzemy perspektywy, możemy zastanowić się, jak droga jest niepodległość dla niektórych narodów. Oby ta cenna niepodległość była wykorzystywana dla polepszania dobrobytu obywateli i nie była tylko pustym hasłem.
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty ósmy numer „Awedisu” dostępny jest również do pobrania 
Nr 27 - Lato 2016   
 
Ukazał się dwudziesty siódmy, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
Kolejna ważna dla społeczności Ormian polskich rocznica, po zeszłorocznym 25-leciu założenia krakowskiego Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego, tym razem dotyczy powstałej dziesięć lat temu warszawskiej Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich. Fundacja, dzięki której ukazuje się m.in. niniejsze czasopismo, jest prężnym ośrodkiem kulturalnym prowadzącym na wielu płaszczyznach projekty związane z ormiańskim dziedzictwem i propagowaniem wiedzy o Ormianach. Fundacja skupia środowisko osób zaangażowanych, często zupełnie bezinteresownie, w ochronę i archiwizowanie spuścizny materialnej Ormian polskich, wydawanie publikacji, organizację wydarzeń itp. Fundacja poprzez swoją dziesięcioletnią działalność wydatnie przyczyniła się do wzrostu wiedzy o Armenii i Ormianach w Polsce, co łatwo jest prześledzić, czytając literaturę, nawet naukową, z początku XXI wieku i porównując ją z obecnym stanem badań i wiedzy przeciętnych Polaków na ten temat. W naszym odczuciu jest to ogromny skok naprzód, na który złożyła się ciężka praca wielu osób zarówno z Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich, jak i z innych organizacji ormiańskich w Polsce, naukowców, działaczy społecznych, zwykłych, przyjaznych ludzi. Życzymy z całego serca kolejnych dziesiątek lat owocnej pracy! 
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty siódmy numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".
Nr 26 - Wiosna 2016   
 

Ukazał się dwudziesty szósty, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Gdy oddawaliśmy ten numer „Awedisu” do druku, zaczęły nas dochodzić bardzo niepokojące wieści z samej Armenii, a dokładnie z Górskiego Karabachu, gdzie Azerbejdżan rozpoczął działania wojenne skierowane w terytoria ormiańskie. Rakiety i pociski wystrzelone z Azerbejdżanu zabiły zarówno żołnierzy, jak i cywili. Zresztą ofiary w ludziach i sprzęcie są po obu stronach. Jest to niewątpliwie największy od 20 lat wzrost napięcia na granicy azerbejdżańsko-ormiańskiej, gdzie do tej pory utrzymywał się kruchy rozejm podpisany w 1994 r. Staramy się śledzić na bieżąco rozwój wydarzeń i będziemy przygotowywać artykuł na ten temat do następnego, 27 numeru „Awedisu”. Mamy jednocześnie nadzieję, że do tego czasu sytuacja w obszarze nadgranicznym uspokoi się i nie będzie więcej ofiar.
W tym numerze skupiamy się najbardziej na wydarzeniach w Polsce, na świętach Bożego Narodzenia obchodzonych uroczyście w całym kraju, na nominacji profesorskiej prof. Krzysztofa Stopki. Liczba wydarzeń i projektów związanych z Ormianami jest duża i mamy wrażenie, że tych przedsięwzięć jest z roku na rok coraz więcej, co tylko może cieszyć, ponieważ dzięki dzięki temu rośnie tempo rozprzestrzeniania się wiedzy o kulturze i historii Ormian.
Niezwykle ciekawym świadectwem historycznym są wspomnienia Leona Ter-Oganiana z sowieckich łagrów, spisane z maszynopisu przyniesionego do krakowskiego Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego (s. 11). Jest to wyjątkowa, wcześniej niepublikowana relacja naocznego świadka zbrodni komunistycznych, którą każdy powinien przeczytać. Polecamy również wiersze Bogdana S. Kasprowicza i śp. Antoniego Markiewicza na s. 16.


Zapraszamy do lektury. Dwudziesty szósty numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".

 

Nr 25 - Zima 2015   
 

Pod koniec 2015 roku ukazał się dwudziesty piąty, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Dwudziesty piąty, zimowy numer „Awedisu” zamyka rok 2015, czas obchodów stulecia ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim. Przez ten okres na pierwszej stronie naszego czasopisma widniała niezapominajka – oficjalny symbol obchodów rocznicowych. Ten rok był niezwykle bogaty w wydarzenia, które z pewnością przyczyniły się do wzrostu świadomości na temat pierwszego ludobójstwa XX wieku. Nie sposób jest wymienić wszystkie wydarzenia związane z upamiętnieniem rocznicy, nawet tylko te, które odbywały się w Polsce. Jednak okazją do pewnego podsumowania polsko-ormiańskich uroczystości mogło być spotkanie zorganizowane 12 grudnia przez ambasadora Edgara Ghazaryana, opisane przez nas na s. 6–7 tego numeru. Do zbioru relacjonowanych przez nas wydarzeń rocznicowych dodajemy w tym numerze również artykuł o upamiętnieniu ludobójstwa w Klebarku Wielkim.


Tymczasem, oprócz obchodów związanych z rocznicą ludobójstwa, w Krakowie na początku grudnia miały miejsce niezwykle ważne uroczystości skoncentrowane wokół dwóch jubileuszów – 35 lat od pierwszego po drugiej wojnie światowej zjazdu Ormian polskich oraz 25 lat od założenia Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego. Relację publikujemy na s. 1 i 4–5, a na s. 9 zamieszczamy także kazanie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego wygłoszone w trakcie mszy dziękczynnej w niedzielę po głównych uroczystościach krakowskich. Jak powiedział ks. Isakowicz-Zaleski: „tego chcę życzyć naszej wspólnocie, abyśmy starali się być razem. Żeby wynajdywać to, co nas łączy, a nie dzieli – ponad osobiste urazy”. Mamy nadzieję, że to zdanie stanie się mottem dla wszystkich Ormian w Polsce na nowy rok i wszystkie następne.

Zapraszamy do lektury. Dwudziesty czwarty numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".

 

Nr 24 - Jesień 2015   
 



Ukazał się dwudziesty czwarty, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Rok szczególnego upamiętniania ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim powoli dobiega końca. W tym czasie odbyła się niezliczona liczba marszów pamięci, imprez kulturalnych, edukacyjnych, konferencji naukowych i sympozjów poświęconych tej tematyce. Odsłonięto wiele pomników, modlono się za ofiary, Apostolski Kościół Ormiański kanonizował męczenników ludobójstwa, wydano liczne książki i prace zbiorowe, a wszystko po to, żeby należycie upamiętnić tamte wydarzenia i rozpowszechnić na świecie wiedzę o ich przebiegu.

W Polsce również upamiętniono ludobójstwo na mszach św., spotkaniach i marszach. Tematyką ormiańską znacznie bardziej niż w poprzednich latach zainteresowały się festiwale kulturalne – ostatnio w Kazimierzu Dolnym, Szczecinie, Lublinie, Białymstoku. Z pewnością to jeszcze nie koniec obchodów, a tymczasem w „Awedisie” publikujemy jak zwykle sprawozdania z bieżących wydarzeń, recenzje najnowszych książek, artykuły historyczno-biograficzne oraz wiadomości ze świata Diaspory ormiańskiej. W tym ostatnim zakresie niestety wciąż musimy informować o zatrważających wydarzeniach w Iraku i Syrii, dotykających także wielu Ormian, gdzie na oczach świata popełniane są zbrodnie przeciwko ludzkości, a efekty tej wojny odczuwalne są także w Europie. Być może dopiero gdy Zachód odczuje bezpośrednie skutki wojny w postaci ogromnego napływu uchodźców, władze państw Unii podejmą bardziej stanowcze kroki w celu przeciwdziałania tej bliskowschodniej tragedii.

Zapraszamy do lektury. Dwudziesty czwarty numer „Awedisu” dostępny jest również sekcji "Do pobrania".

Nr 23 - Lato 2015   
 


Ukazał się dwudziesty trzeci, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy: 
 
Zgodnie z zapowiedzią niniejszy, letni numer „Awedisu” poświęcamy również smutnej rocznicy stulecia ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim. Już wiemy, że obchody symbolicznej daty 24 kwietnia miały niespotykany dotąd zasięg i odbywały się na całym świecie. Temat ludobójstwa został przypomniany przez wiele światowych osobistości, z papieżem Franciszkiem na czele, a liczne państwa i gremia międzynarodowe potwierdziły, że uznają wydarzenia w Imperium Osmańskim za ludobójstwo. Niezliczone materiały w mediach szczegółowo relacjonowały obchody. 

Wszystkie te uroczystości przebiegały w kontekście ponownie rosnących antagonizmów turecko-ormiańskich. Niestety partia AKP i wywodzący się z niej prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zatrzymali się w pół kroku na drodze do ocieplenia stosunków z Armenią i diasporą. To, co obserwowaliśmy w bieżącym roku ze strony władz tureckich, w tym ostre reakcje na upamiętnianie ludobójstwa przez państwa czy jednostki, niestety nie wróży dobrze na przyszłość. Miejmy nadzieję, że wobec trwania władz tureckich przy polityce negacjonizmu urosną w siłę przynajmniej oddolne ruchy społeczne domagające się szacunku dla prawdy historycznej. 

Z naszej strony w tym rocznicowym 2015 roku staramy się sprzyjać szerzeniu wiedzy na temat ludobójstwa, z jednej strony informując o bieżących wydarzeniach, z drugiej podając do wiadomości fakty być może mniej znane szerokiej publiczności. Mamy nadzieję, że lekturę naszych artykułów uznają Państwo za czas dobrze spędzony.
 
 
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty trzeci numer „Awedisu” dostępny jest również sekcji "Do pobrania".
Nr 22 - Wiosna 2015   
 


Ukazał się dwudziesty drugi, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy: 
 
Głównym tematem tego i następnego numeru „Awedisu” jest smutna rocznica stulecia ludobójstwa Ormian w Imperium Osmańskim. Z optymizmem zauważamy, że nasza gazeta jest jednym z tysięcy mediów, tradycyjnych i internetowych, rozpowszechniających wiedzę o tamtych tragicznych wydarzeniach. Jesteśmy przekonani, że dzięki ogromnemu wzrostowi zainteresowania tą tematyką, dzień 24 kwietnia na świecie nie przejdzie bez echa. 

Hołd ofirom ludobójstwa można oddawać na wiele sposobów. Jednym z nich jest walka o uznanie prawdy historycznej. Pogłębianie wiedzy pozwala uzbroić się w argumenty do dyskusji, w której niestety zbyt często przeważają emocje. Każdy Ormianin zna fakty związane z wydarzeniami sprzed stu lat i wie, kto był odpowiedzialny za tę zbrodnię. Nasze artykuły mają jedynie na celu poszerzyć tę wiedzę i umożliwić łatwiejsze dotarcie do źródeł historycznych. Temu m.in. ma służyć przegląd książek (s. 9) i pierwsza część kalendarium (s. 16). Przypominamy też o 50. rocznicy ludobójstwa (1965) w kontekście postaci katolikosa Wazgena I (s. 6). To wtedy zaczęła się walka Ormian o godność i uznanie prawdy historycznej. Jednocześnie monitorujemy przebieg teraźniejszych wydarzeń rocznicowych. Zachęcamy Państwa do udziału w tych obchodach, które na taką skalę prawdopodobnie za naszego życia już się nie powtórzą. 
 
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty drugi numer „Awedisu” dostępny jest również sekcji "Do pobrania".
Nr 21 - Zima 2014   
 
 
 
Ukazał się dwudziesty pierwszy, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
 
Koniec roku to czas podsumowań i porządków. Zadajemy sobie pytania, jak spędziliśmy mijający rok, czy udało nam się osiągnąć postawione sobie cele i czy po prostu możemy powiedzieć, że był to spełniony czas. Myślimy też o przyszłości, o nadchodzących wydarzeniach i planach na 2015 rok. W tym kontekście dla wspólnot ormiańskich najważniejsze są przygotowania do smutnej rocznicy – stulecia ludobójstwa Ormian z 1915 roku. Możemy Was już teraz zapewnić, że „Awedis” będzie towarzyszył wszystkim wydarzeniom związanym z obchodami rocznicowymi i znajdzie miejsce, by poruszyć najistotniejsze tematy dotyczące tamtych tragicznych wydarzeń.

Mając w pamięci zbliżającą się rocznicę, skupiamy się też na radosnych chwilach związanych ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Z tej okazji pragniemy Wam, drodzy Czytelnicy, złożyć najserdeczniejsze życzenia, by wspólnota Ormian w Polsce nie ustawała na drodze do jedności i zgody oraz żeby każde święto czy rocznica były okazją do udowodnienia, że Ormianie w Polsce potrafią mówić jednym głosem.
 
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty pierwszy numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".
Nr 20 - Jesień 2014   
 
 
 
Ukazał się dwudziesty, jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
 
 
To już dwudziesty, jubileuszowy numer „Awedisu” dociera do Państwa rąk. Czujemy się niezwykle wyróżnieni, mogąc od pięciu lat przekazywać Państwu najważniejsze informacje z życia wspólnot ormiańskich w Polsce, a także opowiadać o dziejach i dziedzictwie polskich Ormian. Wierzymy, że dzięki naszemu czasopismu odkryli Państwo specyfikę i bogactwo środowisk polsko-ormiańskich. Mamy przecież własne dziedzictwo, którym możemy się szczycić, i piękne karty w historii Polski zapisane przez tych sławnych i tych mniej znanych, a często wręcz zapomnianych Ormian.

Głównym celem naszego czasopisma zawsze było i pozostaje łączenie Ormian w Polsce. Marzy nam się silna, a jednocześnie przyjazna i otwarta wspólnota ormiańska. Nie możemy jednak zapominać o kontaktach z jedną wielką Diasporą. Dlatego w tym numerze zwiększyliśmy objętość rubryki „Z życia Diaspory” z jednej do dwóch stron i poruszyliśmy więcej ważnych tematów z zagranicy, pragnąc w ten sposób jeszcze bardziej zbliżyć wspólnotę polskich Ormian do zagranicznych społeczności ormiańskich.

Nie mogliśmy się również oprzeć publikacji pierwszej części doskonałego tekstu historycznego dr hab. Krzysztofa Stopki ze strony internetowej ordynariat.ormianie.pl, w jasny i bezstronny sposób ukazującego korzenie ormiańskiego katolicyzmu w Polsce. Chcemy, by jak najwięcej tekstów historycznych o tak wysokiej jakości docierało do naszych Czytelników.

Dwudziesty numer czasopisma posłużył jako pretekst do przekształceń w granicach naszego niewielkiego zespołu. Nowym redaktorem naczelnym pisma został Jakub Kopczyński, Ormianin polski od strony matki, który swoją przygodę z ormiańskością zaczął od zafascynowania ormiańską muzyką religiją i piękną liturgią w kościele. Poprzedni redaktor, Armen Artwich, nie rozstaje się z „Awedisem” i wciąż będzie go doskonalił i współtworzył. Nowy redaktor czeka na Państwa pomysły i uwagi pod adresem e-mail jakub.kopczynski@ormianie.pl.

Na koniec składamy podziękowania całemu kolegium redaktorskiemu, autorom tekstów, tłumaczom, współpracownikom technicznym i wszystkim, którzy kiedykolwiek w ciągu tych pięciu lat przysłużyli się „Awedisowi”. Szczególne podziękowania należą się naszym Czytelnikom, bez których „Awedis” nie mógłby istnieć. Dziękujemy, że jesteście Państwo z nami!
 
Zapraszamy do lektury. Dwudziesty numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".
Nr 19 - Lato 2014   
 
Ukazał się dziewiętnasty, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
 
Dziewiętnasty już numer czasopisma „Awedis” oddajemy do Państwa rąk mając nadzieję na dostarczenie Państwu najistotniejszych i najciekawszych informacji o społeczności ormiańskiej w Polsce i na świecie. Wierzymy, że nasze czasopismo będzie działać, jak do tej pory, na rzecz zwiększania świadomości nie tylko wśród Ormian, ale i Polaków, o ogromnej liczbie wydarzeń ormiańskich mających miejsce każdego roku, które w mass mediach często pozostają niezauważone. Wierzymy też, że w każdym kolejnym numerze „Awedisu” będziemy mieli możliwość i szczęście relacjonowania konsolidacji i rozwoju wspólnot ormiańskich w Polsce.

Kilka pierwszych stron poświęcamy najważniejszym wydarzeniom ubiegłego kwartału, z których wyróżniają się wydarzenia kulturalne na północy kraju oraz nominacja nowego przedstawiciela mniejszości ormiańskiej w Polsce. Nowy przedstawiciel, profesjonalista w każdym calu, z pewnością przyczyni się do uaktywnienia stosunków międzywspólnotowych i jeszcze bardziej uwiarygodni naszą społeczność na arenie politycznej. Podobnie otwarcie wystaw dwóch słynnych malarzy ormiańskiego pochodzenia – Iwana Ajwazowskiego i Teodora Axentowicza, przyczyni się do wzmocnienia międzynarodowych kontaktów na linii Polska – Armenia. 

W tekście Romy Obrockiej (s. 5) pochylamy się nad stanem lwowskiej katedry, a opowiadamy piórem Piruzy Mnacakanian historię słynnej śpiewaczki Lusine Zakarian, w kontynuacji cyklu o niezwykłych Ormianach (s. 6-7). Pamiętając o dwusetnej rocznicy urodzin, zamieszczamy dostępny na stronie wiki.ormianie.pl biogram znanego polskiego Ormianina, historyka o. Sadoka Barącza (s. 9). Ponadto Magda Bernacka dzieli się opowieścią ze swojej wyprawy na Bukowinę śladami ormiańskich przodków. W stałej rubryce Z życia Diaspory prof. Ara Sayegh kreśli intrygującą historię dywanu utkanego przez ormiańskie sieroty w podzięce prezydentowi Stanów Zjednoczonych za ocalenie z Ludobójstwa. Na ostatniej stronie przypominamy o obchodach 99. rocznicy Ludobójstwa, które odbywały się już z myślą o tej przyszłorocznej, setnej rocznicy. Treść „Awedisu” nie byłaby jednak pełna bez, jak zwykle, recenzji najciekawszych pozycji wydawniczych z ubiegłego sezonu.

Zapraszamy do lektury. Dziewiętnasty numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".
Nr 18 - Wiosna 2014   
 

Ukazał się osiemnasty, wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
 
Społeczność ormiańska od wieków zamieszkująca Polskę wykształciła swoją własną, oryginalną kulturę, różną nie tylko od kultury otaczających ją Polaków, Rusinów, Żydów i innych narodów, ale też wyróżniającą się na tle kultury ogólnoormiańskiej. Na powstanie tych odrębności wpływ miało względne odosobnienie geograficzne kolonii polskich Ormian, przemożne oddziaływanie kultury polskiej, a w okresie rozbiorowym – również niemieckiej, odrębności językowe (nieznajomość języka ormiańskiego, zastępowanego kipczackim, a potem polskim) oraz religijne (zwłaszcza po XVII-wiecznej unii z Kościołem katolickim). W ostatnich latach to bogate dziedzictwo polskich Ormian jest z powodzeniem popularyzowane wśród polskich odbiorców. Pozostaje jednak wciąż mało znane wśród Ormian na świecie, u których pokutuje nawet przekonanie, że polscy Ormianie całkowicie zaniknęli podczas II wojny światowej.

Tym bardziej cieszą inicjatywy popularyzujące kulturę i dziedzictwo polskich Ormian wśród odbiorców ormiańskich poza Polską. W tym numerze „Awedisu” piszemy m.in. o międzynarodowej wystawie dziedzictwa ormiańskiego w Giumri, gdzie obecne były również prace dokumentujące spuściznę polskich Ormian, zaprezentowane przez Ewę Abgarowicz. Gagik Parsamian informuje o zbliżających się niezwykłych wydarzeniach – wielkiej wystawie prac Teodora Axentowicza oraz Iwana Ajwazowskiego – wybitnych malarzy pochodzenia ormiańskiego, którą w czerwcu br. w Sopocie otworzą uroczyście prezydenci Armenii i Polski. Wystawa dzieł Axentowicza zostanie następnie zaprezentowana w ojczyźnie jego przodków – Armenii, co stanowi wydarzenie bez precedensu. W Hajastanie pamięta się też o innym wybitnym artyście wywodzącym się z polskich Ormian – kompozytorze Krzysztofie Pendereckim, którego dni niedawno obchodzono w Erywaniu.

Dbając z kolei o upowszechnienie wśród polskich Ormian wiadomości bliskich sercu chyba każdego Ormianina na globie, rozpoczynamy publikację cyklu sylwetek ormiańskich bohaterów narodowych. W tym numerze – wzruszającą sylwetkę wielkiego Howsepa Emina kreśli Piruza Mnacakanian.

Ponadto, wspominamy 26. rocznicę zbrodni w Sumgaicie – jednej z najświeższych ran zadanych narodowi ormiańskiemu, odnotowujemy ożywienie religijne w polskiej wspólnocie ormiańskokatolickiej, piszemy o zapomnianym wartapecie Stefanie Wartanowiczu Lehacym, którego grób znajduje się w Eczmiadzynie oraz idziemy śladem św. Nersesa Sznorhalego w Kutach.

Zapraszamy do lektury. Osiemnasty numer „Awedisu” dostępny jest również w sekcji "Do pobrania".
Nr 17 - Zima 2013   
 


Ukazał się siedemnasty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:
 
Armeńska rozpacz – to bezbrzeżne morze, / Wód niezgłębione odmęty. / Po tym olbrzymim i czarnym przestworzu / Płynie ma dusza – strzęp święty – pisał wielki ormiański poeta Howannes Tumanian (1869–1923). W 1988 roku owo morze wystąpiło z brzegów – podczas surowej zimy Armenię nawiedziło niszczycielskie trzęsienie ziemi. Legły w gruzach całe miasta, 25 tysięcy Ormian straciło życie, wielu więcej pozostało bez dachu nad głową, poważny cios otrzymała armeńska gospodarka. Wielu okrutny los po raz kolejny w ormiańskiej historii pchnął do emigracji. Jednocześnie znaczna liczba polskich Ormian włączyła się w akcje pomocy. Organizowano zbiórki pieniężne, transporty z darami, kolonie letnie dla poszkodowanych dzieci. Wspominając 25. rocznicę kataklizmu, pochylmy głowy i w milczeniu zadumajmy się choć przez chwilę nad cierpieniem narodu ormiańskiego. Pamiętajmy też wszystkich życzliwych, którzy nieśli pomoc ofiarom żywiołu. Wszak prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie…

W ostatnim czasie wspominaliśmy też 75. rocznicę śmierci abp. Józefa Teodorowicza – ostatniego ormiańskiego ordynariusza Lwowa, wybitnego polskiego męża stanu. Należy wyrazić zadowolenie, że pamięć o tej „skazanej na zapomnienie” postaci, dzięki staraniom naszego środowiska, jest systematycznie przywracana. W „Awedisie” publikujemy relację z uroczystości rocznicowych, które odbyły się w Warszawie, Katowicach, Krakowie i Lublinie.

Realizując przyświecający „Awedisowi” od początku jego istnienia cel zbliżania do siebie Ormian mieszkających w Polsce, niezależnie od barier językowych, kulturowych i historycznych, publikujemy hymn narodowy Armenii – „Mer Hajrenik”. Dla ułatwienia podajemy go nie tylko w wersji oryginalnej, ale też w transkrypcji na język polski oraz w polskim tłumaczeniu. Wierzymy, że może i powinien on stać się jednym z ogniw łączących Ormian na całym świecie. Zachęcamy więc Ormian z dawnej imigracji do nauki, a tych spośród naszych rodaków, których rodzice lub oni sami przybyli do Polski w ostatnich latach, a nieznających „Mer Hajrenik” – do jak najszybszego nadrobienia tej zaległości.

Ponadto informujemy o wizycie katolikosa-patriarchy Nersesa Bedrosa XIX w Lublinie, Romana Obrocka i Anna Olszańska opisują niedawne znakomite projekty popularyzujące wiedzę o Ormianach, prof. Ara Saeygh donosi o „Moście Ormiańskim” w Amsterdamie, zaś Adam Domanasiewicz relacjonuje… taniec Japończyka ku pamięci ofiar ludobójstwa Ormian.

Zapraszamy do lektury. Siedemnasty numer „Awedisu” dostępny jest również w 
sekcji "Do pobrania".
Nr 16 - Jesień 2013   
 

Ukazał się szesnasty numer „Awedisu”. W Słowie od redakcji czytamy:
 
W  2013  roku  przypada  650. rocznica  wydania  aktu  erekcyjnego  sławnej  katedry  ormiańskiej  we  Lwowie.  To ważny  jubileusz  dla  polskich Ormian – duchowych spadkobierców  katedry.  Takiej  rocznicy  nie wypadało  świętować nigdzie indziej, jak na miejscu, we  Lwowie.  Stąd  zawiązano ogólnopolski  komitet obchodów  jubileuszu,  który  zorganizował  pielgrzymkę  polskich Ormian do Lwowa. W  „Awedisie”  publikujemy  obszerną relację, tak pisemną, jak i fotografczną, z tego poruszającego wydarzenia.

Równolegle  we  Lwowie miało  miejsce  jeszcze  jedno  wydarzenie,  ważne  dla  polskich Ormian.  Po  raz  pierwszy  po wojnie  zaprezentowano  wystawę  dzieł Antoniego  i  Kajetana  Stefanowiczów,  wybitnych  polskich  malarzy pochodzenia  ormiańskiego. Obrazy,  przechowywane  dotąd w niedostępnych magazynach Lwowskiej Galerii Sztuki, ujrzały  światło dzienne dzięki staraniom wnuka  i  prawnuka artystów – Krzysztofa Stefanowicza, z którym obszerną rozmowę przeprowadziła Romana Obrocka.

W  rubryce  „Z  życia  diaspory”  prof.  Ara  Sayegh  donosi o  symbolicznym  geście  przywódców  kurdyjskich,  którzy prosili  Ormian  o  wybaczenie za współudział  ich  przodków  w  ludobójstwie  Ormian. Jednocześnie  odsłonięto  pomnik  poświęcony  ofarom  tej zbrodni  oraz  zobowiązano  się do  starań  o uznanie  prawdy o zagładzie Ormian przez rząd turecki. Ten przejmujący, ważny dla Ormian gest, powinien stanowić drogowskaz dla  tych wszystkich, którzy nie potrafą zmierzyć się z przeszłością.

W obecnym numerze również zaproszenie do udziału w uroczystościach  poświęconych 75.  rocznicy  śmierci  ostatniego  arcybiskupa  ormiańskiego Lwowa i polskiego męża stanu – Józefa Teodorowicza, a także zapowiedź  wizyty  katolikosa-patriarchy  ormiańskokatolickiego Nersesa Bedrosa XIX. Relację z tej wizyty opublikujemy w kolejnym „Awedisie”.

Oprócz  tego piszemy o chaczkarze  odsłoniętym  w  Łodzi, Magdalena Bernacka prezentuje restaurację ormiańską w Katowicach,  prof.  Ara  Sayegh opowiada  o „genetycznej  pamięci”  w twórczości  Juliusza Słowackiego,  zaś  dr  hab.  Andrzej  A.  Zięba  rysuje  postać pierwszej ksieni  lwowskiego zakonu benedyktynek ormiańskich  –  Marianny  Ksawery Nersesowiczówny.
Zapraszamy do lektury. Piętnasty numer „Awedisu” dostępny jest w sekcji "Do pobrania".
Nr 15 - Lato 2013   
 

Ukazał się piętnasty numer „Awedisu”. W Słowie od redakcji czytamy:
 
Wśród wydarzeń ostatnich miesięcy na czoło wybijają się dwie wizyty na najwyższym szczeblu. Niemal równocześnie Polskę odwiedzili: prezydent Armenii Serż Sarkisjan oraz zwierzchnik Kościoła ormiańskokatolickiego – katolikos-patriarcha Nerses Bedros XIX. Wdzięczną pamiątką po wizycie prezydenckiej jest chaczkar – dar rządu Armenii dla Warszawy. Kamienny, wykuty w tufie krzyż stanął w urokliwym zakątku Mokotowa, a miejsce to Rada Warszawy zdecydowała się nazwać Skwerem Ormiańskim.

Wizyta katolikosa była natomiast dużym przeżyciem duchowym dla polskich Ormian katolików. Szczególnie poruszająca była modlitwa Nersesa Bedrosa XIX przed czczonym przez polskich Ormian od wieków Cudownym Obrazem Matki Bożej Łysieckiej w Gliwicach – jawny znak łączności pomiędzy polską wspólnotą ormiańskokatolicką a Kościołem ormiańskokatolickim na świecie. W bieżącym numerze „Awedisu” publikujemy relację z obu tych wizyt.

Na skutek sugestii płynących od Czytelników tworzymy dwie nowe, stałe rubryki: „Z życia Diaspory” – redagowaną przez prof. Arę Sayegha, oraz „Kultura”, w której planujemy skupić się na wydarzeniach, artystach i dziełach bliskich sercu każdego Ormianina, nie tylko w Polsce. Mamy nadzieję, że zmiany te pozwolą „Awedisowi” jeszcze lepiej pełnić rolę pomostu między etniczną kulturą ormiańską a oryginalnym dziedzictwem kulturowym polskich Ormian.

Oprócz tego Monika Agopsowicz rozmawia z Gohar Chaczatrian, która kieruje szkołą ormiańską w Krakowie, nagrodzoną właśnie przez Ministerstwo Diaspory Armenii, Jarosław Fret opowiada o planowanych z rozmachem polskich obchodach setnej rocznicy ludobójstwa Ormian, Romana Obrocka relacjonuje Zielone Świątki we Wrocławiu, a z medalionu na str. 11 spogląda zalotnie Urszula Łazarowiczowa – XVIII-wieczna warszawska dyktatorka mody, rzecz jasna Ormianka rodem ze Lwowa.
 
Zapraszamy do lektury. Piętnasty numer „Awedisu” dostępny jest sekcji "Do pobrania".
Nr 14 - Wiosna 2013   
 

Ukazał się czternasty, wiosenny numer „Awedisu”. W Słowie od redakcji czytamy:
 
Najważniejszym wydarzeniem mijających miesięcy była niewątpliwie wizyta, którą złożył w Polsce abp Rafael Minasjan – ordynariusz Ormian katolików w Europie Wschodniej, jak sam żartuje – biskup-podróżnik, gdyż jego diecezja rozciąga się na cały ogromny obszar b. ZSRR (na stałe hierarcha mieszka w Erywaniu). Dostojny gość w Niedzielę Palmową odprawił w Warszawie mszę św., podczas której uhonorował ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. W Wielkim Tygodniu odwiedził wspólnoty ormiańskie na południu Polski. Ujął przy tym wszystkich swoją bezpośredniością i życzliwością. W tym numerze „Awedisu” publikujemy relację i fotoreportaż z tej wizyty.

Polscy Ormianie słusznie szczycą się postacią Józefa Nikorowicza – XIX-wiecznego polskiego kompozytora pochodzenia ormiańskiego, autora melodii sławnego „Chorału” („Z dymem pożarów”) – jednego z polskich hymnów narodowych. Sylwetkę artysty oraz zagadki wokół jego twórczości przybliża w swoim artykule wybitny muzykolog Zbigniew Kościów (z ormiańskiej rodziny Manugiewiczów). Niejako przy okazji udało się rozwikłać jeszcze jedną zagadkę – daty urodzin i innych danych metrykalnych kompozytora.

Romana Obrocka przypomina natomiast niezwykłą postać Anny Kulczyckiej z rodziny Piotrowiczów, zmarłej niedawno gorącej polskiej patriotki, opiekunki znakomitej rodzinnej kolekcji kobierców wschodnich, którą przed śmiercią ofiarowała „Ojczyźnie i narodowi polskiemu”. Opisuje też historię współpracownika naszego pisma – prof. Ary Sayegha z Aleppo w Syrii, który na zaproszenie Politechniki Wrocławskiej od listopada 2012 r. przebywa wraz z rodziną we Wrocławiu.

Ponadto wsłuchujemy się w liryczny koncert pod chaczkarem, podziwiamy występy Teatru ZAR oraz pieczemy przekładaniec poczwórnie zaplatany. 
 
Zapraszamy do lektury. Czternasty numer „Awedisu” dostępny jest sekcji "Do pobrania".
Nr 13 - Zima 2012   
Ukazał się trzynasty, zimowy numer „Awedisu”. W Słowie od redakcji czytamy:
 
Zdecydowanie największym wydarzeniem mijającego czasu była premiera albumu Ormiańska Warszawa, która odbyła się w warszawskim pałacu Pod Blachą. I nie chodzi tylko o piękną scenerię, tworzoną m.in. przez kobierce ze zbiorów Teresy Sahakian. Samo wydawnictwo jest unikalne – zawiera nie tylko wiele nieznanej dotąd ikonografii, ale też jest niejako przełomem w badaniach nad dziejami Ormian polskich – dzięki skrupulatnym studiom i dotarciu do multum nowych źródeł pisemnych: Skala i rozmach aktywności ormiańskiej w Warszawie nierzadko zaskakiwały autorów. W dotychczasowych opracowaniach, poświęconych historii polskich Ormian, punkt ciężkości zdecydowanie był położony na Lwów, w pewnej mierze również na Stanisławów i Pokucie. Warszawa jawiła się jako miejsce z punktu widzenia osadnictwa ormiańskiego zdecydowanie peryferyjne. W świetle badań, których wyniki są opisane na kartach albumu, należy ten pogląd zweryfikować. Nie ulega wątpliwości, że Warszawa stanowiła magnes przyciągający najbardziej przedsiębiorczych i utalentowanych Ormian, tak z terytorium Rzeczypospolitej, jak i spoza niego. 

Wielką radością było goszczenie w Polsce ks. abp. Rafaela Minassjana z Armenii. Publikujemy relację z tego pobytu oraz tchnący optymizmem wywiad z hierarchą.

Miłą niespodziankę znajdą Czytelnicy na str. 14. Oto pierwsza od lat nowa kolęda Ormian polskich – pióra Bogdana Kasprowicza. Zachęcamy do wspólnego śpiewania pod ulubioną melodię! 

Wielu Czytelników mogą zainteresować informacje o zmianach w ruchu wizowym między Polską a Armenią. Obywatele polscy już od stycznia będą mogli bez wiz podróżować do Armenii, zaś dla obywateli Armenii podróżujących do Polski szykowane są liczne ułatwienia wizowe. 

Ponadto Romana Obrocka oddaje cześć Ukraińskiemu Sprawiedliwemu, Jakub Osiecki opowiada o ormiańskich naśladowcach Brata Alberta, zaś Monika Agopsowicz wspomina wielką przyjaciółkę Ormian – śp. Murkę – Irmę Dąbrowską-Antkowiak. 
 
Zapraszamy do lektury. Trzynasty numer „Awedisu” dostępny jest sekcji "Do pobrania".
Jesienny numer   
Ukazał się dwunasty, jesienny numer „Awedisu”. W Słowie od redakcji czytamy:

W trzecią rocznicę ukazania się pierwszego numeru „Awedisu” nasze czasopismo spotkało wielkie wyróżnienie. „Awedis” okazał się zwycięzcą konkursu „Za znaczący wkład w zachowanie tożsamości ormiańskiej”, kategoria „Media drukowane”, ogłoszonym przez Ministerstwo Diaspory Republiki Armenii. To dla nas wielki honor, a wyróżnienie traktujemy jako laur nie tylko dla całego zespołu autorskiego, ale również dla Czytelników, bez których życzliwości i zainteresowania nasze pismo nie mogłoby się ukazywać.

Kolejna radosna wiadomość – w Polsce przybywa chaczkarów. Pierwszy stanął w 2004 r. w Krakowie. Potem był Elbląg, Gdańsk, Gliwice... Zaś we wrześniu tego roku odsłonięto aż dwa piękne, bliźniacze chaczkary – we Wrocławiu i Klebarku Wielkim na Warmii. Publikujemy relacje z obu tych uroczystości. Oby tak dalej!

Ponadto Wardan Hakobian opowiada, jak to jest być poetą w Karabachu, Piruza Mnacakanian dzieli się wrażeniami z podróży do klasztoru ormiańskokatolickiego zakonu mechitarystów w Wenecji, Bogdan Kasprowicz zdaje relację z VII Dni Kultury Ormiańskiej w Gliwicach, zaś Romana Obrocka ujawnia sekrety hokuhacu i nugatu śliwkowego.

Zapraszamy do lektury. Dwunasty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".
Letni numer   

Ukazał się jedenasty, letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

W 1512 roku w Wenecji Hakob Meghapart wyjął spod prasy drukarskiej 124-stronicową, ilustrowaną księgę. Była to Urbatagirk, czyli Księga Piątkowa – pierwsza drukowana książka w języku ormiańskim. W tym roku obchodzimy 500-lecie tego wydarzenia, świętując Rok Książki Ormiańskiej. Z tej okazji UNESCO ogłosiło Erywań Światową Stolicą Książki, a na całym świecie odbywają się wystawy, sympozja i warsztaty poświęcone kulturze i piśmiennictwu ormiańskiemu.

Szerzej wydarzenie to opisuje w swoim artykule prof. Ara Sayegh, a ponieważ pragniemy, aby Święto Książki Ormiańskiej stało się udziałem jak najszerszego grona Czytelników, zachęcamy do nauki alfabetu ormiańskiego. Na stronie 13 znajdą Państwo podręczną pomoc naukową – zachęcamy do jej zachowania i korzystania!

Uwagę polskich Ormian powinny zwrócić również dwa inne ważne wydarzenia – zakończona właśnie akcja abolicyjna oraz spodziewane wkrótce ogłoszenie wyników ubiegłorocznego spisu powszechnego. Abolicja pomoże „wyjść z cienia” setkom naszych rodaków mieszkających w Polsce, zaś na podstawie danych o liczbie złożonych wniosków abolicyjnych oraz wyników spisu powszechnego uda się choć w przybliżeniu określić liczbę polskich Ormian – dotychczasowe szacunki bardzo się różnią. O sprawie będziemy informować w kolejnym „Awedisie” – GUS zapowiada rychłą publikację danych.

Ponadto relacjonujemy tegoroczne obchody kolejnej rocznicy Ludobójstwa Ormian, wspominamy śp. śp. Annę Stefanowicz i Tadeusza Kurę, Bogdan Kasprowicz odkrywa mało znany epizod z życia ks. Karola Bołoz Antoniewicza, zaś Anna Abrahamowicz piórem Romany Obrockiej apeluje: „Steniu, nie zatrać tej fasoli!”

Zapraszamy do lektury. Jedenasty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".

Festiwal Kalejdoskop Kultur   
Namiot z kuchnią ormiańską podczas wystawy
W sobotę 23 czerwca 2012 we Wrocławiu w Parku Staromiejskim organizowany jest doroczny Kalejdoskop Kultur . Do udziału  w imprezie zgłosili się Teresa Grigorian i Asatur Asatrianowie z ormiańskimi potrawami – kebabem, szaszłykiem, warzywami grilowanymi, wszystko podane w lawaszu (ormiański chleb). Patronat nad festiwalem objęło nasze czasopismo ormiańskie "Awedis". (mag 13.06.2012)

Kalejdoskop Kultur 2012
Wiosenny numer   

Ukazał się jubileuszowy, dziesiąty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Oddajemy w Państwa ręce wiosenny „Awedis”. To już dziesiąty, jubileuszowy numer naszego czasopisma. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych Czytelników prezent – ormiańską mapę kulinarną. Mamy nadzieję, że ułatwi ona stały kontakt z bogatą, aromatyczną kuchnią ormiańską, a tych z Państwa, którzy dotąd się z nią nie zetknęli – zachęci, aby czym prędzej nadrobić tę niewybaczalną zaległość. Smacznego!

Zbliża się kwiecień, a z nim nie tylko Surb Zatik – Wielkanoc, ale też data znana każdemu Ormianinowi – 24 kwietnia, tragiczna, symboliczna rocznica Ludobójstwa Ormian. Zachęcamy do udziału w uroczystościach rocznicowych, które odbędą się w tych dniach w różnych miastach Polski.

Ponieważ rok 2012 został ogłoszony Rokiem Książki Ormiańskiej, pragniemy Państwu przybliżyć tematykę ormiańskiego alfabetu i literatury. Na początek publikujemy zbiór przysłów ormiańskich, a także podręczny, gotowy do wycięcia, tekst Modlitwy Pańskiej w staroormiańskim języku grabar. Mamy nadzieję, że będzie dobrze służył podczas ormiańskich mszy św. Warto też nauczyć się tekstu modlitwy na pamięć!

Trwają starania o przywrócenie pamięci o jednym z przedwojennych kapłanów ormiańskokatolickich – ks. Wiktorze Kwapińskim. Jego niezwykłe, zawiłe losy odtworzyła i opisuje Monika Agopsowicz. Zachęcamy do wsparcia inicjatywy upamiętnienia tego dzielnego duchownego, której patronuje „Awedis”.

Ponadto Jakub Osiecki dokonuje próby podsumowania dotychczasowego pontyfkatu katolikosa Garegina II, Maria Staszałek relacjonuje wystawę prac artysty plastyka Surena Wardaniana, zaś prof. Ara Sayegh wyjaśnia, co łączy Juliusza Słowackiego ze Stevem Jobsem.

Zapraszamy do lektury. Dziesiąty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".

Zimowy numer   

Ukazał się kolejny, dziewiąty numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Oddajemy na Państwa ręce zimowy, świąteczny numer „Awedisu”. Mamy nadzieję, że będzie czytany w gronie rodziny, przy wielu ormiańskich bożonarodzeniowych stołach.
 
Choć wiele miejsca w naszym czasopiśmie poświęcamy ormiańskiej przeszłości – z której jesteśmy tak dumni i pamięć o której powinniśmy pielęgnować, to jednak bacznie i z nadzieją staramy się również patrzeć w przyszłość. Dlatego tak cieszy nas inicjatywa młodych Ormian, którzy wskrzeszają Stowarzyszenie Młodzieży Ormiańskiej (poprzednie funkcjonowało w latach 2005–2006) i organizują coraz to nowe spotkania dla swoich rówieśników z całej Polski.
 
Ponieważ koniec roku to czas podsumowań, w tym numerze „Awedisu” sporo miejsca poświęcamy relacjom z ważnych dla polskich Ormian, dorocznych wydarzeń – eskapady na Kresy, na ratunek ormiańskim grobom oraz Dni Ormiańskich w Gliwicach. Przesstawiamy też rozmowę z prof. Krzysztofem Stopką.
 
Wiele pytań, które otrzymujemy, dotyczy zagadnienia pisowni nazwisk ormiańskich. Informujemy, że w celu ujednolicenia tej kwestii zdecydowaliśmy się, za radą nieocenionego prof. Andrzeja Pisowicza, na zapis w transkrypcji polskiej (czyli, mówiąc w uproszczeniu, fonetyczny). Uważamy bowiem, że ważne, aby polskojęzyczni Czytelnicy wiedzieli, jak prawidłowo przeczytać dane nazwisko. Natomiast transliteracja angielska, używana siłą rzeczy w ormiańskich paszportach (obok zapisu w alfabecie ormiańskim) jest nam zupełnie nieprzydatna, a językowi polskiemu obca. Tylko w wyjątkowych przypadkach, na wyraźnie życzenie zainteresowanego, zachowujemy inną pisownię. Naszą transkrypcję wciąż doskonalimy, dlatego m.in., poczynając od bieżącego numeru, zdecydowaliśmy się zapisywać nazwisko ks. Dadżada z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego – „Caturian” (a nie w transkrypcji angielskiej – „Tsaturyan”).
 
Ponadto – oo. mechitaryści relacjonują z Wiednia uroczystości 200-lecia założenia ich zakonu, Monika Agopsowicz prezentuje portal genealogiczny Wiki.Ormianie, a Roma Obrocka w relacji ze zjazdu Transkontynentalnej Wyższej Szkoły Gotowania Potraw Ormiańskich dowodzi, że miłość do ormiańskiej kuchni nie zna granic.

Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Do pobrania".

Jesienny numer   

Ukazał się jesienny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Więcej aktualności, zapowiedzi nadchodzących wydarzeń, większość w obu wersjach językowych. „Awedis” zmienia się, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom Czytelników.

Chyba najbardziej doniosłym wydarzeniem ostatnich miesięcy było przekazanie faksymile Ewangeliarza ze Skewry, jako daru polskich Ormian, słynnemu instytutowi Matenadaran w Erywaniu. W ten sposób podkreślono, że dziedzictwo ormiańskie w Polsce stanowi integralną część kultury ormiańskiej.

Wielu Ormian mieszkających w Polsce boryka się z problemem nieuregulowanego statusu prawnego. Dlatego ogromnie ważne jest szerokie rozpowszechnienie informacji o nadchodzącej abolicji dla cudzoziemców, najbardziej liberalnej z ogłoszonych w ciągu ostatnich 20 lat. Jest to dla nich realna szansa na normalne życie w nowej ojczyźnie.

Dziedzictwo polskich Ormian stanowi dla wielu z nas niewyczerpany powód do dumy z ormiańskiego pochodzenia. Nie przeczy to polskiemu patriotyzmowi, co potwierdza choćby postać „Matki nieznanego żołnierza”. To polska Ormianka, Jadwiga Zarugiewiczowa, dokonała wyboru trumny, która spoczęła w szczególnej dla Polaków mogile – Grobie Nieznanego Żołnierza. Ten mało znany fakt doczekał się właśnie upamiętnienia w formie tablicy, wmurowanej tuż obok tego miejsca narodowej pamięci.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania snuje refleksje w 20. rocznicę ormiańskiej niepodległości, Armen Artwich zdaje relację z wielkiej ormiańskiej wystawy we Wrocławiu, ks. Cezary Annusewicz ujawnia, co łączy katolikosa Karekina II z gdańskim kościołem Świętych Piotra i Pawła, a Bogdan Krzysztofowicz zabiera nas w podróż w czasie do ormiańskiego banku „Mons Pius” we Lwowie.

Zapraszamy do lektury. Ósmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".

Letni numer   
Ukazał się letni numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Ostatni czas obfitował w ważne dla polskich Ormian wydarzenia. Bez wątpienia najbardziej podniosłym był długo oczekiwany ponowny pochówek abp. Józefa Teodorowicza, który powrócił do wskazanego w ostatniej woli skromnego grobu na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Swojego arcypasterza żegnali we Lwowie m.in. polscy Ormianie, którzy pielgrzymowali do miasta Semper Fidelis z różnych stron Polski. Relację z tej niezwykłej wyprawy zdaje Bogdan Kasprowicz.

Wszyscy, którym leży na sercu jedność ormiańskiej wspólnoty w Polsce, powinni zwrócić uwagę na wzajemne gesty przyjaźni, które wykonują duchowni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego i Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego. Wspólny marsz milczenia w rocznicę Ludobójstwa Ormian, ekumeniczna uroczystość odsłonięcia gliwickiego chaczkara, msza św. dla polskich Ormian w katedrze ormiańskiej we Lwowie i wzajemne życzliwe wypowiedzi układają się w spójną i bardzo obiecującą całość. W tym kontekście polecamy relacje z Gliwic i z Warszawy oraz wywiad z o. Dadżadem Tsaturianem, duchownym Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, duszpasterzem Ormian w Polsce.

W gliwickim kościele ormiańskim odradza się kucka tradycja odpustów na dzień św. Antoniego (13 czerwca). A my wraz ze Stanisławem Donigiewiczem i ks. Sarkisem Egulianem wyruszamy z wycieczką do przedwojennych Kut, aby na własne oczy przekonać się, jak to drzewiej podczas odpustu bywało.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania zastanawia się nad przyszłością Górskiego Karabachu, prof. Ara Sayegh odwiedza Armenię i z zachwytem opisuje chrzest 18-letniego Armana, a Roma Obrocka składa wizytę Galinie Asatryan we wrocławskiej restauracji „Armine”.
 
Zapraszamy do lektury. Siódmy numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".
Wiosenny numer   


Ukazał się wiosenny numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy:

Przed społecznością ormiańską sprawdzian. W dniu 1 kwietnia rozpoczął się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Jego wyniki zdecydują o oficjalnym obrazie Ormian w Polsce w następnym dziesięcioleciu, zaważą na naszym postrzeganiu siebie samych. Potraktujmy go jako szansę zaznaczenia swojej nieustannej obecności w Rzeczypospolitej oraz niepowtarzalną okazję zdobycia wiedzy o Ormianach w Polsce AD 2011. Formularz spisowy, udoskonalony w stosunku do tego z 2002 r., pozwala zaakcentować naszą ormiańską tożsamość niezależnie od tego, czy nasi przodkowie przybyli do Polski pięć, pięćdziesiąt czy pięćset lat temu. A zatem „Policzmy się!” – jak apelują w bezprecedensowym wspólnym liście wszystkie organizacje ormiańskie w Polsce.

Jednak kwiecień to dla Ormian przede wszystkim miesiąc refleksji i narodowej pamięci. Rok 2011 jest szczególny, gdyż w jednym dniu przedziwnie połączą się radość Zmartwychwstania i ból Mec Jeghern – wielkiej tragedii, która spadła na naród ormiański w początkach ubiegłego wieku. W „Awedisie” informujemy o uroczystościach rocznicowych i odbywamy podróż do Armenii w przeddzień apokalipsy. Gdzieście się podziały/ Wy, odgłosy trąbek i dźwięczne cymbały? – pyta, ponadczasowym wierszem Omara Khayamma, Klaudiusz Anet. Szczególnie polecamy rozmowę z tureckim historykiem Halilem Berktayem. Mówi on o nadziei na zmianę tego, co najbardziej bolesne dla Ormian – polityki tureckiego negacjonizmu.

Ponieważ minął rok od utworzenia nowej struktury parafii ormiańskokatolickich w Polsce –  publikujemy rozmowę z proboszczem jednej z nich. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi o kondycji wspólnoty ormiańskiej w Polsce południowej i osiągnięciach minionego czasu. W niniejszym numerze planowaliśmy również zamieścić wywiad z ks. proboszczem Arturem Awdalianem z Warszawy, który jednak nie wyraził chęci rozmowy z naszym czasopismem.

Ponadto – Jakub Osiecki z Erywania relacjonuje ekscesy Czarnego Gago, prof. Ara Sayegh pieczołowicie wylicza niedziele ormiańskiego Medz Bahk, Jakub Kopczyński opisuje liturgię Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, a Roma Obrocka sławi ormiańską gościnność.


Zapraszamy do lektury. Szósty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".
Zimowy numer   
Ukazał się kolejny, zimowy numer "Awedisu". W Słowie od redakcji czytamy: Trzymają Państwo w rękach piąty numer naszego czasopisma, zatem jesteśmy razem już ponad rok. Z tej okazji Redakcja dziękuje za życzliwość, której doświadczyła od Czytelników i  której wciąż odbiera nowe dowody. Szczególnie wdzięczni jesteśmy za Państwa uwagi i opinie na temat „Awedisu”, gdyż pozwalają one nieustannie zmieniać pismo na lepsze.

W bieżącym numerze nowością są dwie stałe rubryki – „Widziane z Erywania”, czyli armeńska korespondencja młodego naukowca Jakuba Osieckiego, oraz „Z Posłańca Św. Grzegorza” – swoisty wehikuł czasu, który przeniesie Państwa w przedwojenny świat polskich Ormian. Niestety, nie wszystkie zachodzące zmiany są zmianami na lepsze. Z wielkim żalem publikujemy ostatnie spośród felietonów prof. Andrzeja Pisowicza z cyklu „Didaskalia armenistyczne”. Decyzja Autora podyktowana jest innymi obowiązkami, jednak nie tracimy nadziei, że „Didaskalia” wrócą na nasze łamy.

Okres Świąt Bożego Narodzenia to znakomita okazja, żeby przypomnieć o oryginalnych bożonarodzeniowych zwyczajach Ormian polskich. Dlatego na spotkanie z – nomen omen – awedisami zaprasza Zbigniew Kościów, a Mikołaj Mojzesowicz w przedwojennym artykule barwnie opisuje Boże Narodzenie u Ormian w Kutach.

Kto jednak nie lubi marznąć, może westchnąć do upalnego, kuckiego sierpnia, czytając zapowiadaną w poprzednim numerze relację z letnich obozów wolontariackich dla ratowania cmentarzy ormiańskich na Kresach Wschodnich, lub pocieszyć się opisywanym przez Edgara Broyana ociepleniem w stosunkach polsko-armeńskich.

Ponadto otwiera się Wirtualne Archiwum Polskich Ormian, prof. Ara Sayegh przybliża słynny zwyczaj madagh, a prof. Krzysztof Stopka zaprasza na XVI-wieczne ormiańskie pyrogi, choć nie ręczy za ich smak. Zapraszamy do lektury. Piąty numer "Awedisu" dostępny jest w sekcji "Numery archiwalne".



© Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich 2019